Natalia
Walaszczyk

Jestem uczennicą trzeciej klasy ekonomicznej w Technikum Nr 6 w Bytomiu. W moim życiu ważną rolę odgrywają pasje. Jedną z nich jest projektowanie i szycie własnych ubrań. Interesuje się także fotografią artystyczną.

01

Co sądzę o projekcie?

Uważam, że projekt to przede wszystkim bardzo dobra możliwość na przełamanie barier językowych, czy też udoskonalenie swoich umiejętności w tej dziedzinie. Czuję, że mój poziom angielskiego znacznie się polepszył, a przede wszystkim dużo więcej rozumiem. Oczywiście zwiedzenie nowego kraju i zetknięcie z jego kulturą to również duży plus projektu. Poznałam wielu nowych ludzi, dzięki którym mogłam spojrzeć na świat nieco inaczej niż dotychczas. Podoba mi się również to, że wyjazd dodał mi pewności siebie, ponieważ musiałam się zmierzyć z różnymi wyzwaniami które na pierwszy rzut oka wydają się prostymi sprawami. Polecam każdemu udział w praktykach zagranicznych.

WhatsApp Image 2022-01-27 at 21.43.43
03

Jak mieszkałam?

Dom w którym mieszkamy znajduje się w Glanmire, czyli dzielnicy Cork. Jest tu bardzo spokojnie i cicho. Gości nas Pearl z rodziną. Jest ona wyjątkowo miłą kobietą. Troszczy się o nas, ale jednocześnie jest wyrozumiała. Mieszka z nami także jej mąż Steven oraz ich trzy córki: Kate, Nicole i Amy, która często nam pomaga i robi dobre obiady. Nawiązując do posiłków to wygląda to następująco: przed wyjściem na praktyki spożywamy w domu śniadanie, do pracy dostaniemy lunch, a kolacje jemy około 19. Jedzenie jest naprawdę dobre i trafiło w nasze gusta. Pearl często pyta na co mamy ochotę i stara się nam dogodzić. Jak już wcześniej wspomniałyśmy, mieszkamy u bardzo miłej kobiety, z którą łatwo się dogadujemy i nie mamy z tym żadnego problemu. W domu mamy trzy psy, które są bardzo przyjazne.

Z racji, iż mieszkamy na wsi mamy tu konika oraz kury.

Podsumowując, naprawdę bardzo nam się tu podoba i czujemy się jak w domu. Jedynym problemem tutaj jest to, że dom nie jest najczystszy, jednak atmosfera i ciepło jakie tutaj otrzymujemy, wynagradza nam to.

WhatsApp Image 2022-01-27 at 15.30.17
02

Czym się zajmowałam?

Moją praktykę odbywałam w firmie „Irish Cancer Society”, która znajduje się w samym centrum Cork. Zaczynałam o godzinie 8.30, a kończyłam o 16.00. Każdego dnia miałam aż dwie przerwy. Jedna z nich trwała pół godziny, a druga o to tak zwany lunch break, który trwał od 13.00 do 14.00. Codziennie Monica, czyli menadżerka sklepu przydzielała mi jakieś zadania. Skupiały się one przede wszystkim na obsłudze programów komputerowych, drukowaniu i kopiowaniu dokumentów, odbieraniu telefonów, czy poczty elektronicznej. Pomagałam też klientom w podejmowaniu decyzji, obsługiwałam kasę fiskalną oraz sortowałam zapasy firmy. Wiem, że czynności te w dużym stopniu przygotowały mnie to ewentualnej pracy w biurze w niedalekiej przyszłości.

20220201_163614 (1)