Daniel Kocot
Nazywam się Daniel Kocot i jestem uczniem klasy 34INF w Zespole Szkół Technicznych w Bytomiu. Poza informatyką interesuję się również biotechnologią, astronomią i zoologią. W wolnych chwilach rozwijam swoje umiejętności programowania w języku C# w środowisku .NET Core, z którym wiążę swoją przyszłość.
Co sądzę o projekcie?
Wyjazd do Hiszpanii był świetną okazją do rozwijania się w wielu dziedzinach. Zaczynając od samej pracy, nie była ona zbytnio wygórowana tematycznie. Podszkoliłem się jednak w montażu i naprawie komputerów oraz sieciach komputerowych, co przyda się na egzaminie zawodowym. Przez cały okres praktyk byłem otoczony językiem hiszpańskim, co wpłynęło na moje umiejętności językowe. Po miesiącu jeżdżenia autobusami nigdy nie zapomnę, że przystanek to 'parada’. Poznałem również kulturę i kuchnię hiszpańską, które okazały się bardzo ciekawe, i czasem zaskakujące. Do swojego „konta turystycznego” dopisałem kawałek Andaluzji, do której chciałbym kiedyś wrócić w ramach wakacji. Ponadto, wyjazd okazał się świetnym sposobem integracji, przez co moje relacje z kolegami z klasy wkroczyły na lepszy poziom. Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem wziąć udział w zagranicznych praktykach w Hiszpanii.
Czym się zajmowałem ?
Pracuję razem z Jankiem w firmie, która nosi nazwę Solinfor. Siedziba firmy znajduje się w miasteczku El Viso del Alcor, które administracyjnie podlega pod Sewillę. Przez dużą odległość między moim miejscem zakwaterowania a miejscem pracy, codziennie muszę jechać około półtorej godziny, w jedną stronę, z przesiadką. Szef firmy ma na imię Luis, jednak nie widujemy się z nim zbyt często. Najwięcej czasu spędzamy z dwoma jej pracownikami. Są to panowie w średnim wieku, a ich imiona to José i Antonio. Mają oni świetne poczucie humoru, co znacznie rozluźnia atmosferę i sprawia, że pracuje się lepiej. Niestety, w firmie personel słabo posługuje się językiem angielskim, jednak dogadujemy się za pomocą gestów i Tłumacza Google. Nasi opiekunowie używają również szerokiej gamy westchnień, z których można wywnioskować jakie emocje odczuwają. Zaraz po wejściu do budynku znajduje się recepcja, w której można kupić sprzęt i akcesoria z zakresu IT lub oddać swoje urządzenie do naprawy. Za recepcją mieści się zaplecze, na którym naprawiane są urządzenia klientów. W budynku firmy nie spędzam dużo czasu, ponieważ, pomimo że Solinfor wygląda na zwykły serwis komputerowy, nie jest to głównym zadaniem jego pracowników. Codziennie jeździmy do różnych szkół w okolicy i testujemy tablice multimedialne, kompletujemy zestawy komputerowe czy naprawiamy przeróżne problemy, które utrudniają multimedialną edukację. Dzięki temu mam szansę poznać hiszpańskich nauczycieli i porównać tutejsze szkolnictwo z tym, które mamy w Polsce. Podsumowując, praca w Solinfor jest bardzo ciekawa i rekompensuje czas spędzony na siedzeniu w autobusie.





