Zwiedzanie Cork
Cork to piękne miasto z niesamowitą architekturą i niesamowitymi zabytkowymi miejscami. Trzeba przyznać, że przechodząc się uliczkami nie tylko zabraknie podziwu, ale również powietrza w płucach, bo miasto jest całe w stromych uliczkach. Jednak zmęczenie nie jest porównywalne do cudownych widoków, które znajdują się na górze.
W pierwszą sobotę po przyjeździe całą grupą spotkaliśmy się na dworcu autobusowym, by pieszo zwiedzić miasto. Pierwszym przystankiem naszej małej wyprawy był port w Cork, który jest głównym portem obsługującym południową Irlandię, do którego doszliśmy idąc wzdłuż rzeki Lee.
Naszym następnym celem był kościół anglikański Shandon Bells & Tower St. Anne’s Church. Kościół ten zbudowany został w latach 1722-1726, a nazwa “Shandon” pochodzi od Irlandczyka Sean Dún, co oznacza “stary fort”. Wieża zegarowa kościoła słynie z 8 dzwonów, a największy z nich waży 1,5 tony, dzwony te pierwszy raz zadzwoniły 7 grudnia 1752 roku. Co ciekawe, zegar na wieży jest zwany “kłamcą o czterech twarzach”, ponieważ w zależności od kąta patrzenia i wpływu wiatru na wskazówki, czas może nie odpowiadać na każdej z twarzy. Owy kościół zachwycał swoją budową i urokiem czerwonych cegieł.
Kolejnym etapem było odwiedzenie The Butter Museum, a raczej zobaczenie go od zewnątrz, gdyż było już niestety zamknięte. Muzeum dokumentuje historię produkcji i dystrybucji masła w hrabstwie Cork. Warto wiedzieć, iż w czasie giełdy, w XIX wieku, Cork był największym eksporterem masła na świecie, docierało nawet do Indii i Australii.
Czwartym z kolei przystankiem był the English Market, czyli zadaszony XVIII-wieczny targ, na którym najczęstszym widokiem (przy okazji zapachem) były sklepy mięsne. Targ ten jest bardzo duży, rozciąga się od Princes Street do Grand Parade.
Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy było St. Fin Barre’s Cathedral, gotycka trzywieżowa katedra kościoła. Budynek poświęcony jest Finbarrowi z Cork, który jest patronem Cork. Kościół zbudowany jest z szarej cegły, która nadaje niezwykły klimat, a lekko zamszone wieże świetnie komponowały się z gotycką architekturą.
Spacer zakończył się na głównej ulicy St. Patrick Street, gdzie rozeszliśmy się, by zagościć w restauracjach lub przyulicznych sklepikach. Wszystkie miejsca są zdecydowanie warte zobaczenia!
Autorka: Kamila Krupa





