powrót do polski
Wszystko co dobre, szybko się kończy.
Tak samo kończy się moja przygoda w Hiszpanii. Praktyki zagraniczne w Grenadzie to był naprawdę świetny czas w moim życiu.
Dzień przed wyjazdem mieliśmy ostatnie spotkanie w biurze MEP’u. Otrzymaliśmy nasze certyfikaty ukończenia praktyk oraz głośne gratulacje. Później poszliśmy na obiad do Casa Braulio, gdzie po raz ostatni mogliśmy się zobaczyć z panem Brauliem. Zrobiliśmy sobie z nim pamiątkowe zdjęcie i z łzami w oczach pożegnaliśmy się z pracownikami restauracji. W końcu gościli nas codziennie dwa razy, przez cały miesiąc. Posiłki nie zawsze wszystkim smakowały, ale każdy pokochał pana Braulia za uprzejmość i charyzmę.
Po obiedzie ruszyliśmy na Alhambrę. Było naprawdę ciekawie. Po więcej informacji zajrzyjcie do sprawozdania Bartosza Orawca.
Później nadszedł czas na spakowanie swoich rzeczy i sprzątnięcie pokoju. Walizki były naprawdę napakowane.
Następnego poranka wiedzieliśmy, że to już koniec tej fantastycznej przygody. Po śniadaniu trzeba było sprawdzić, czy wszystko się spakowało (zwłaszcza dokumenty). Każdy oddał swoje karty do pokoju i wyruszyliśmy w drogę na lotnisko do Alicante. Jazda trwała około 4 godziny, mieliśmy też trzydziestominutową przerwę na załatwienie swoich potrzeb.
Po dotarciu na lotnisko musieliśmy oddać nasze walizki, a następnie czekać na nasz samolot. Jak się okazało, spóźnił się o 20 minut. Łącznie czekaliśmy 3 godziny na odlot. W końcu mogliśmy wejść do samolotu.
Wszyscy byli rozrzuceni po całym samolocie, niestety musiałem siedzieć sam. Zaraz po starcie mogliśmy podziwiać piękne Morze Śródziemne. Niestety chwilę potem zapadł zmrok i już nic nie było widać. Lot z Alicante do Poznania trwał około 3 godziny.
Po odebraniu walizek ruszyliśmy na zewnątrz, czekaliśmy na naszego busa. Po parunastu minutach zjawił się. Czekała nas dosyć długa podróż (6 godzin). Na szczęście w połowie drogi wstąpiliśmy do McDonalda, ponieważ każdy był głodny. Byliśmy już dosyć zmęczeni, a czas upływał bardzo wolno.
Jednak w końcu dotarliśmy. O godzinie 3:00 byliśmy już pod szkołą. To była naprawdę świetna przygoda pełna doświadczeń.
Autor: Patryk Wyderka




