Podczas czasu wolnego podzieliliśmy się na dwie grupy osób. Jedną nich byliśmy my, czyli osoby które wolały wychodzić, pójść w bigiel, zwiedzać miasta zdobyć dużo wspomnień i zobaczyć jak najwięcej możemy. Druga grupa zwiedzała miasto, ale też siedziała w hotelu i grała w jakieś gry i inne tego typu rzeczy.

20211012_110722

Nasza grupa w Grenadzie zwiedzała co popadnie, zwłaszcza miejsca gdzie nie będziemy mieli okazji być z resztą grupy. Bawiliśmy się tyle, ile mogliśmy i nie przejmowaliśmy się tym jak daleko coś jest, jak długo na coś zejdzie czy jest po co w dane miejsce iść. Spontaniczne wieczorne wypady na miasto, rozmawianie z ludźmi, żeby móc się pośmiać albo zawrzeć nowe znajomości i przede wszystkim nie myślenie o tym, że jesteśmy tu tylko żeby chodzić do pracy. W Maladze nasz grupa spędziła cały czas na plaży pływając, słuchając letniaczków, opalając się i śmiejąc się z byle czego.

Druga grupa wolała pozwiedzać okolicę trochę posiedzieć w restauracji czy spędzić czas w grupie znajomych osób na spokojnie. W Sewilli sytuacja wyglądała podobnie. W Kordobie sytuacja wyglądała tak samo w obu grupach. Woleliśmy trochę odpocząć. Poznaliśmy Polaków, którzy akurat też odwiedzali w tym momencie to miasto. Kilka osób zwiedziło kilka miejsc ale większość czasu spędziliśmy w gronie znajomych nam osób.

IMG-20211012-WA0000

Wszyscy spędzaliśmy czas w Hiszpanii tak jak nam pasowało i wszyscy świetnie się bawiliśmy nie ważne czy w Grenadzie, czy w Maladze lub inne miejsce w którym, się znajdowaliśmy.


Autor: Artur Sowiński