01.05.2022. Zbiórka była na godzinę 8 przed naszą szkołą. Wszyscy przybyli na miejsce 20 minut wcześniej, dzięki czemu wyruszyliśmy w trasę przed czasem. Ośmioosobowy bus, którym wyruszyliśmy, dotarł do celu chwilę po godzinie 9. Przed wejściem na lotnisko w Balicach upewniliśmy się czy każdy ma swoje bagaże. Mieliśmy ponad 2 godziny do lotu. Bagaże rejestrowane oddaliśmy obsłudze lotniska. Dzięki temu w czasie oczekiwania na lot nie musieliśmy ciągnąć ze sobą walizek. Przy okazaniu dokumentów otrzymaliśmy numery siedzeń przysługujące nam podczas lotu. Około godziny 11 dotarliśmy na odprawę, gdzie odbyła się kontrola bagażów. Wszystko od razu zostało nam oddane, a przejście odbyło się bez żadnych problemów. Po rozpoznaniu naszego lotu z listy widniejącej na ekranie, udaliśmy się na odpowiednią bramkę.

20220501_160232

Po dłuższej chwili okazało się, że lot jest opóźniony, a wstępnie planowana godzina odlotu tj. 11:40 nie jest realna. Do samolotu zaczęliśmy zmierzać z bramek po godzinie 12:15. Każdy z naszej siedmioosobowej grupy(6 uczniów oraz nauczyciel) siedział gdzie indziej. Za kilka minut miał się odbyć mój pierwszy lot samolotem. Nie towarzyszył mi stres, lecz ogromna ekscytacja. Gdy Stewardessy zamknęły wszystkie drzwi i kabiny, wówczas mogliśmy poczuć smak nadchodzącej podróży. Podjazd do pasa startowego trwał ponad 5 minut. Samo wzbicie się w powietrze trwało maksymalnie 1-2 minuty. Przestałem czuć ląd pod stopami i złapała mnie wewnętrzna ekscytacja.

Przebieg lotu był spokojny. Stewardessy co chwilę kusiły do zakupu mniej lub bardziej użytecznych rzeczy, lecz przed tym został przeprowadzony pokaz. Miał on na celu przedstawienie pasażerom odpowiedniego zachowania w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia. Gdy atmosfera ucichła, wówczas wziąłem się za czytanie książki. Podczas lotu co jakiś czas odciągałem swój wzrok od książki w stronę okna. Wówczas byłem w stanie ujrzeć piękno świata, gdy pode mną rozpływał się krajobraz Mediolanu, gdzie na drugim planie rozpościerał się łańcuch wysokich Alp. Ujrzałem również francuskie Lazurowe Wybrzeże z rozciągającą się Marsylią oraz wyspy malowniczej Majorki.

WhatsApp Image 2022-05-06 at 14.23.46

Po 2 godzinach lotu zaczął dopadać mnie ogromny ból głowy. O fakcie poinformowałem stewardessę oraz zapytałem o pomoc. Poinformowała mnie, że jest to spowodowane zmianami ciśnienia w kabinie samolotu. Na kilka dni przed lotem byłem przeziębiony, co pewnie było powodem zdwojonej siły bólu. Pozostałe 30 minut dyskomfortu jakoś przeleciało. Stewardessa poinformowała nas, że w ciągu najbliższych minut możemy spodziewać się ogromnych przeciążeń, ponieważ będziemy podchodzić do lądowania. Pilot wylądował bardzo pewnie. Na zegarkach była godzina 16. Podziękowaliśmy za lot i po otwarciu drzwi mogliśmy wysiąść. Po odebraniu bagażów z taśmociągu wyszliśmy z lotniska Alicante. Czekał na nas bus, którym wyruszyliśmy w ponad 3 godzinną drogę do Grenady. Dojechaliśmy chwilę przed 20 wysiadając tuż przy miejscu noclegu.

Autor: Dawid Wybraniec