Daria
Śliwińska
Jestem uczennicą klasy ekonomicznej. Interesuję się sportem oraz podróżami. Moją pasją jest chodzenie po górach oraz odkrywanie nieznanych miejsc i kultur. Lubię zdobywać nowe doświadczenia, więc praktyka w Irlandii to dla mnie wspaniała przygoda, z której wiele się nauczyłam.
Co sądzę o projekcie?
Pobyt w Irlandii był dla mnie nowym i wspaniałym doświadczeniem. Rozwinęłam tam swoje umiejętności w zakresie ekonomii oraz polepszyłam swoje zdolności w komunikowaniu się w języku angielskim. Napotkałam tam wielu wspaniałych ludzi oraz zobaczyłam nowe miejsca. Poznałam nową kulturę i cieszę się, że mogłam wziąć udział w takim projekcie.
Jak mieszkałam?
Dom w którym mieszkamy znajduje się w Glanmire, czyli dzielnicy Cork. Jest tu bardzo spokojnie i cicho. Gości nas Pearl z rodziną. Jest ona wyjątkowo miłą kobietą. Troszczy się o nas, ale jednocześnie jest wyrozumiała. Mieszka z nami także jej mąż Steven oraz ich trzy córki: Kate, Nicole i Amy, która często nam pomaga i robi dobre obiady. Nawiązując do posiłków to wygląda to następująco: przed wyjściem na praktyki spożywamy w domu śniadanie, do pracy dostaniemy lunch, a kolacje jemy około 19. Jedzenie jest naprawdę dobre i trafiło w nasze gusta. Pearl często pyta na co mamy ochotę i stara się nam dogodzić. Jak już wcześniej wspomniałyśmy, mieszkamy u bardzo miłej kobiety, z którą łatwo się dogadujemy i nie mamy z tym żadnego problemu. W domu mamy trzy psy, które są bardzo przyjazne.
Z racji, iż mieszkamy na wsi mamy tu konika oraz kury.
Podsumowując, naprawdę bardzo nam się tu podoba i czujemy się jak w domu. Jedynym problemem tutaj jest to, że dom nie jest najczystszy, jednak atmosfera i ciepło jakie tutaj otrzymujemy, wynagradza nam to.
Czym się zajmowałam ?
Razem z Kingą Rusin pracowałyśmy w sklepie Vincent’s. Do naszej pracy dojeżdżałam busem i droga zajmowała mi około godziny. Większość czasu spędzałam na segregowaniu, wypełnianiu oraz drukowaniu i kopiowaniu dokumentów. Wprowadzałam dane do systemu. Odpowiadałam oraz tworzyłam nowe korespondencje. Poza sprawami biurowymi pomagałam klientom oraz nauczyłam się między innymi obsługi kasy fiskalnej i wielu innych rzeczy. W pracy miałam bardzo miły zespół, co sprawiało, że czas leciał szybko i przyjemnie. Pracę zaczynaliśmy o godzinie 10:00, a kończyliśmy o 17:00 pięć dni w tygodniu.
Ogólnie jestem zadowolona z miejsca praktyki, gdyż panowała tam miła atmosfera i również wiele się dzięki niej nauczyłam.