Filip
ŠiŠka

Nazywam się Filip, jestem uczniem Technikum nr 6 w Bytomiu, na kierunku „ekonomia”. Interesuję się szachami oraz dziedziną sportu jaka jest bodybuilding. Fascynuję się także grami. Ćwiczę na siłowni od 4 lat. W wolnym czasie lubię spotykać się ze znajomymi oraz czytać książki.

01

Co sądzę o projekcie?

Projekt uważam za bardzo udany, dał mi duży bodziec do nauki angielskiego oraz do przełamywania barier nie tylko językowych. Przez ostatni miesiąc żyłem na wysokim poziomie, między przyjaciółmi. Poznałem w Irlandii wiele wartościowych osób, które nie raz pokazały mi wiele pięknych miejsc. Podsumowując każdy powinien spróbować smaku przygody związanej z projektem Power+.

20220201_163443 (1)
03

Jak mieszkałem?

Mieszkamy w dzielnicy Weston Park, która mieści się w miasteczku o nazwie Carrigaline. Nasza host-rodzina liczy 5 członków: nasza opiekunka Valerie, jej mąż John, ich starszy syn Robert, mała córeczka licząca tylko 2 lata Jessie oraz przecudowna suczka, która została zaadoptowana ze schroniska Suki.

Mieszkamy w 2-pietrowym domu jednorodzinnym, z świetnym wyposażeniem oraz niesamowitym wystrojem. Zanim otworzymy główne drzwi do domu na drodze stają nam szklane, przesuwane drzwi, które zawsze się zacinają, po pokonaniu tej przeszkody mamy przedsionek, w którym zostawiamy buty i wtedy możemy na spokojnie wejść do naszego domu. Posiadamy toaletę, która znajduje się tuż obok drzwi wejściowch, dwa pokoje, lecz one są do użytku naszej rodziny i nie spędzamy w nich czasu, następnie jest salon, gdzie mamy telewizor, przy którym oglądamy czasami sobie seriale, oprócz niego stoi również kominek, a tuż obok salonu mamy przestronną kuchnie, gdzie jemy przepyszne posiłki. Na drugie piętro prowadzą schody, a tam znajduje się mój pokój, w którym mam wszystko czego potrzebuje: szafe, stoliczek, krzesło oraz łóżko. Dosłownie za cienką ścianą znajduje się pokój Filipa, który jedyny czym się różni to tym, że posiada biurko zamiast stoliczka. Na przeciwko naszych pokoi znajduje się pokój naszej opiekunki, a obok niego typowa łazienka, która zawiera prysznic, kilka szafek, sedes, umywalkę, a nad nią lustro. Tak oto prezentuje się nasz wspaniały dom.

Po przyjeździe z Dublina do Cork przywitała nas z otwartymi ramionami Valerie. Jest to kobieta o złotym sercu, świetnie gotuje. W domu spotkaliśmy małego pieska Suki. Następnego dnia spotkaliśmy przemiłego męża Valerie – Johna, jej kilku letnia córkę Jessie oraz jej brata.

Zauważyliśmy, że host-rodzina bardzo lubią sos Boloński oraz bagietki czosnkowe z serem. Oczywiście uraczono nas wieloma daniami o których można by było dużo opowiadać.

Atmosfera bardzo przyjemna, dużo długich miłych i ciekawych rozmów na wszelakie tematy. Bardzo otwarci ludzie na wszystko.

Bardzo mi się podoba, wszystkie te aspekty które wymieniłem powyżej sprawiają że uważam to miejsce jako drugi dom.

20220122_162738
02

Czym się zajmowałem?

Podczas projektu POWER+ pracowałem w sklepie charytatywnym NCBI w Carrigaline. Sprzedawana jest w nim odzież, akcesoria czy nawet elektronika, a cały zysk idzie na cel charytatywny – na pomoc niewidomym. Podczas pracy w sklepie wykonywałem różne czynności. Między innymi zajmowałem się klientami, oczywiście w języku angielskim, pracowałem z dokumentami, obsługiwałem urządzenia biurowe, itp. Nauczyłem się również sortować oraz tworzyć dokumenty, obliczałem dochód i nie raz obsługiwałem dość często znany każdemu program Excel. Przypominało to bardzo odbytą już wcześniej praktykę w Polsce. Największą barierą jak można się domyślić, była bariera językowa, dało mi to dużą motywację do nauki języka. Atmosfera mimo wszystko była cudowna, wiele żartów, rozmów i na szczęście uśmiechu. Dojście do pracy zajęło mi maksymalnie 20 min. W trakcie pracy mieliśmy godzinę przerwy, pracowaliśmy do 17:00. Praca tam była przyjemnością, nauczyłem się przez to wiele przydatnych rzeczy. Był to naprawdę dobrze spędzony czas.

20220122_163305