Łucja
Podgrabińska

Hi! Nazywam się Łucja Podgrabińska, chodzę do 3 klasy Technikum nr 6 w Bytomiu o profilu ekonomicznym. Lubię słuchać muzyki, a wolny czas spędzam ze znajomymi. Dzięki praktykom w Irlandii poznałam lokalną kulturę i zdobyłam nowe doświadczenie zawodowe.

01

Co sądzę o projekcie?

Praktyki oceniam bardzo pozytywnie. Poszerzyłam swoją wiedzę oraz poznałam całkiem nową kulturę. Miałam okazję podszkolić język angielski, zarówno w pracy jak i w domu. Zdobyłam ogromne doświadczenie z dziedziny ekonomii i nie tylko, które przyda mi się w przyszłości.

20220129_150203
03

Jak mieszkałam?

W dzień poznania naszej Host Mamy byłyśmy bardzo zestresowane. Po przylocie do Irlandii, gdy z dworca odbierały nas rodziny, obie próbowałyśmy zgadnąć, z którą Panią zamieszkamy. Co śmieszniejsze, zgadłyśmy. W trakcie podróży do domu rozmawiałyśmy z nasza Host Mamą na różne tematy oraz uprzedziła nas, że w domu znajduje się piesek, który bardzo lubi szczekać na ludzi. Jednak po powrocie do domu piesek o imieniu Pixie od razu nas polubił i stał się naszym najlepszym przyjacielem w Cork. Po zapoznaniu się z pieskiem zostałyśmy oprowadzone po domu. Nasza Host Mama o imieniu Eileen zaprowadziła nas do naszego nowego, pięknego pokoju. Byłyśmy zachwycone. Po rozpakowaniu się zeszłyśmy na kolacje gdzie siedział syn oraz mąż naszej Host Mamy. Na kolacje dostałyśmy pizzę oraz frytki, czym byłyśmy równie zachwycone jak naszym pokojem. Kolejnego dnia Nasza Host Mama zawiozła nas do pracy i oprowadziła po okolicy. Okazało się, że nasza droga na przystanek jest dość skomplikowana. Czego skutki mogłyśmy odczuć wracając z pracy 1.5h zamiast 40 minut. Jako iż jedna z nas jest wegetarianką naszą Host Mamę czekało nie lada wyzwanie. Mimo to, że jest to dla niej nowość to idealnie sobie radzi. Jedzenie jest naprawdę pyszne. Wszyscy są niesamowicie mili, nasza Host Mama przy jedzeniu zawsze z nami rozmawia o naszym dniu i doradza ciekawe do odwiedzenia miejsca, a jej mąż opowiada różne ciekawostki i żarciki.

Podsumowując trafiła nam się bardzo pozytywna i wyjątkowa rodzina, którą na pewno będziemy bardzo dobrze wspominać.

20220201_163800
02

Czym się zajmowałam ?

Praktyki odbyłam w sklepie o nazwie „Oxfam”. Jest to sklep charytatywny z odzieżą używaną. Każdy dzień w tygodniu, od poniedziałku do piątku zaczynałam o 10.00 a kończyłam o 17.00. Aby dostać się do pracy na czas wychodziłam z domu po godzinie 9.00, ponieważ czekał mnie 20 minutowy spacerek i 30 minutowa przejażdżka autobusem. Pracowałam przez 7h podczas których miałam godzinną przerwę na lunch, o której tylko chciałam. Oprócz mnie było tam wielu innych praktykantów, głównie z Francji, ale zdarzały się również osoby z Chin lub Indii. Zarówno szefowa – Eleanor jak i moi współpracownicy byli bardzo wyrozumiali i pozytywnie do mnie nastawieni. Sklep dzielił się na dwa piętra. Na dole była część dostępna dla klientów, a u góry zaplecze sklepu. Oprócz odzieży sklep zajmował się sprzedażą biżuterii, obuwia, zabawek dla dzieci, rzeczy elektronicznych oraz wielu innych akcesoriów. Moimi zadaniami, które wykonuje się typowo w sklepie była obsługa klienta, sortowanie towaru, obsługa kasy fiskalnej oraz odbieranie telefonów. Poza tym wykonywałam rzeczy związane typowo z ekonomią takie jak: sortowanie, porządkowanie i oznaczanie dokumentów, odbieranie i wysyłanie maili w języku angielskim, inwentaryzacja. Praktykę oceniam bardzo pozytywnie.

20220129_143238