Paweł
Łazarz
Jestem uczniem ZST w Bytomiu o profilu Ekonomicznym. Od paru lat interesuje się modą, produkcją ubrań oraz ich projektowaniem. Wolne chwile poświęcam na spotkania ze znajomymi. Podczas projektu powiększyłem swoją wiedzę w dziedzinie Ekonomii oraz poprawiłem swoją komunikację w języku angielskim. Praca w innym kraju oraz poznanie nowej kultury były dla mnie świetnymi przeżyciami.
Co sądzę o projekcie?
Z pewnością mogę uznać ten projekt za udany w stu procentach. Dzięki niemu nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy, takich jak praca w zespole, sporządzanie inwentaryzacji czy obsługa kasy fiskalnej. Dzięki projektowi miałem też szansę nie tylko bliżej poznać irlandzką kulturę, ale też poczuć ją, próbując lokalnych specjałów kulinarnych. Zwiedziłem też mnóstwo interesujących i pięknych miejsc, poznałem również wielu niesamowitych ludzi. To, czego się nauczyłem podczas projektu z pewnością podniesie moją wartość na polskim oraz zagranicznym rynku pracy. Projekt POWERVET zapewnił mi niezapomniane przeżycia.
Jak mieszkałem?
Już na starcie nasza Pani, która czekała na nas po przyjeździe do Cork wywołała na nas pozytywne wrażenie – uśmiechnięta, miła, żartobliwa. Nasze pierwsze wrażenie nas nie zawiodło – Pani, u której przyszło nam mieszkać przez 4 tygodnie była bardzo kochana i pomocna jeśli była taka potrzeba. Nie daleko pada jabłko od jabłoni – jej 26 letni syn oprowadził nas po okolicy, pokazał gdzie można smacznie zjeść, zrobić zakupy. Często z nami żartował, pytał jak nam się tutaj podoba i jak na praktyce i nie tylko.
Warunki oraz przygotowywane jedzenie jest bardzo dobre. Pokój mamy na pierwszym piętrze domku, zaraz po wyjściu z niego mamy sporą łazienkę. Na posiłki schodzimy na parter do kuchni – w zasadzie jest to cała nasza użytkowa przestrzeń domu. Rano wszystkie potrzebne rzeczy do śniadania są już przygotowane – schodzimy i robimy sobie płatki lub tosty – typowe irlandzkie śniadanie. Lunch pack przeważnie składa się z kanapek, jakiegoś owocu, batona oraz małej paczuszki chipsów. Po całym dniu pracy obiadokolacja jest zaplanowana na godzinę 18:30, jeśli jakiegoś dnia mamy ochotę zjeść coś na mieście, to wystarczy tylko wcześniej poinformować rodzinę.
Pranie zostawiamy w przyszykowanym worku i jest ono robione co tydzień w piątek.
Mieszka tutaj z nami również 13 letni chłopak z Hiszpanii, który będzie mieszkać tutaj przez rok. Rozmowy z rodziną świetnie poprawiają naszą komunikację w obcym języku. Podsumowując wszystko jest super i nie ma żadnych problemów.
Czym się zajmowałem?
Swoją praktykę odbywam w Vincent’s Shop. Jest to sklep z odzieżą znajdujący się na North Main Street w samym centrum Cork. Podróż do pracy zajmuję mi nie więcej niż 30 minut – 5 minutowy spacerek z domu na przystanek autobusowy, około 15 minut jazdy autobusem linii numer 214, następnie kolejny spacerek z przystanku docelowego do miejsca pracy. Pracuję od poniedziałku do piątku po 6 godzin dziennie nie wliczając w to przerwy – lunch break, która trwa godzinę – od 13:00 do 14:00, godziny mojej zmiany to 10:00 – 17:00. Większość czasu w trakcie pracy spędzam na skanowaniu i kopiowaniu dokumentów, niszczeniu zbędnych dokumentów, przeprowadzaniu inwentaryzacji, uzupełnianiu rachunków, przeprowadzaniu prostych analiz ekonomicznych czy dokumentowaniu operacji bankowych. Ponadto przyjmowałem towar na sklep i go sortowałem oraz pomagałem w projektowaniu ekspozycji sklepu. W poniedziałki i wtorki na sklepie pracuję z dwoma innymi pracownikami – Mary i Michel, w środy z menadżerką Fioną oraz Michel, a w czwartki i piątki z Fioną oraz Alice. Do sklepu często przychodzą pracować również wolontariusze, którzy po prostu chcą pomóc. Przeważnie są to te same osoby w wieku 15-19 lat. Gdy tylko na drodze odbywanej praktyki pojawiał się jakiś problem, a raczej się to nie zdarzało, pracownicy bardzo szybko rozwiązywali go. Dzięki możliwości bycia tutaj i uczestniczenia w projekcie nauczyłem się pracować używając obcego języka, a to bardzo pożądana umiejętność na dzisiejszym rynku pracy. Wiele teorii nauczonej w ZST mogłem przełożyć na praktyczne zastosowanie jej w pracy – nie było to aż takie ciężkie jak może się wydawać. Chętnie został bym tu dłużej, gdyby tylko była taka możliwość.