Krzysztof
drzazga

Witam mam na imię Krzysztof i jestem uczniem trzeciej technikum o profilu ekonomicznym. Jestem również uczestnikiem projektu (POWER) Irlandia 2022. Interesuję się kulturą dalekiego wschodu i psychologią.

01

Co sądzę o projekcie?

Dzięki projektowi Europejskiemu (POWER) miałem przyjemność wzięcia udziału w tym niezwykłym przedsięwzięciu, który ma na celu możliwość sprawdzenia swych umiejętności w zakresie języka jak i umiejętności praktycznych zdobytych w szkole. Ponadto szansa na dalsze szlifowanie języka i zdobywanie cennego doświadczenia w pracy w zawodzie.

Projekt Irlandia 2022 był dla mnie niezwykłą przygodą i szansą na zweryfikowanie moich umiejętności i nabyciu nowych.

WhatsApp Image 2022-01-28 at 13.43.36
03

Jak mieszkałem?

Rodzina, do której trafiliśmy 3-osobową grupą okazała się bardzo miła i opiekuńcza.

Jak to Irlandczycy, każdego ranka pytali czy się wyspaliśmy, po powrocie z pracy jak w niej było, po wycieczkach czy dobrze się bawiliśmy. Owa familia składała się z dwójki rodziców, trójki dzieci i dwóch psiaków. Dawało to atmosferę prawdziwego domu. Dodatkowo nie mogliśmy narzekać na wyżywienie. Mieliśmy co do tego pewne obawy, ale umiejętności kulinarne naszej irlandzkiej mamy rozwiały je. Na śniadanie robiliśmy sobie płatki, tosty lub kanapki.

W ramach lunch pack’u czekały na nas zazwyczaj małe paczuszki chipsów, ciastka, batonik, owoce, woda, sok lub dodatkowy tost. Do wyboru do koloru. Kolacja zaś (zawsze o godzinie 19:00) była najlepszym momentem dnia. Próżno tak smacznego jedzenia szukać po restauracjach.

Co do pokoi, mieszkaliśmy trójką w dwóch różnych. Znalazł się telewizor, karty do gry i inne mniejsze rupiecie.

Pranie „Pani mama” robiła regularnie. Ku naszemu zdziwieniu nawet prasowała.

Nie było problemów z toaletą, wygodą łóżek czy temperaturą. Jedynie na kilka dnia nie mieliśmy Wi-Fi, ale wszystko potem wróciło do normy. Po tygodniu, gdy już się z rodziną poznaliśmy i zdobyliśmy zaufanie, wręczyli nam klucz do domu. Mogliśmy również zapraszać znajomych lub sami iść do innych w gości.

Trafiliśmy po prostu idealnie.

WhatsApp Image 2022-01-31 at 16.34.17 (1)
02

Czym się zajmowałem ?

Pierwsza praca za granicą w Hickey’s Hardware Store na początku była niezwykle stresującą do chwili gdy poznałem bliżej moją pracodawczynię Kathleen i resztę współpracowników (Karmen, Berry i Kiam’a). Firma ta zajmowała się głównie sprzedażą przeróżnych artykułów domowych zaczynając od produktów przeznaczenia budowlanego, przez różne narzędzia ogrodowe i na przedmiotach kuchennych kończąc czyli krótko mówiąc sklep ze wszystkim i niczym.

Wszyscy byli zaskakująco bardzo mili, cierpliwi i bardzo pomocni w stosunku do mnie gdy czegoś nie potrafiłem lub uczyłem się czegoś nowego.

Moja droga do pracy nie należała do najłatwiejszych ponieważ autobusy nie jeździły regularnie i na czas jak u nas w Polsce a gdy już udało mi się takowy transport złapać czekała mnie półgodzinna jazda z małej wsi Watrergrass Hill do centrum Cork, gdzie z dworca miałem raptem parę minut drogi piechotą. Moja praca rozpoczynała się punktualnie od godziny 10:00 do 17:00, w tym czasie miałem godzinę przerwy którą mogłem zagospodarować jak chciałem gdzie mogłem nawet wyjść ze sklepu i zjeść lunch na mieście.

Moimi zadaniami między innymi były: obsługa klientów, obsługa kasy fiskalnej, generowanie faktur, pisanie dokumentów, odbieranie i odpisywanie na wiadomości e-mail i inna praca biurowa, przyjmowanie towaru, rozkładanie towaru według ustalonych zasad, visual merchandising, inwentaryzacja, itp.

Projekt był dla mnie wielkim krokiem w przód i skokiem na głęboką wodę, z ręką na sercu mogę polecić każdemu udział w projekcie i wykorzystanie tej szansy w stu procentach choć to wymaga wysiłku więc polecam z całego serca.

20220201_163839 (1)